Tab navigation
Pytania do Mike'a Danielsa z działu IBM Global Technology Services
P. Jakie były największe wyzwania, z którymi w ciągu ostatnich pięciu lat zetknęli się klienci działu usług technologicznych IBM?
Mike Daniels: Z pewnością jednym z największych wyzwań było bezpieczeństwo. Dwadzieścia pięć lat temu pewien piętnastolatek stworzył dla kawału pierwszego wirusa komputerowego, żeby zaimponować swoim przyjaciołom. Teraz zaś nasi klienci muszą stawiać czoła cyberterrorystom i innym przestępcom działającym w sieci, którzy stają się coraz bardziej wyrafinowani i niebezpieczni. Jako że zagrożenia dla bezpieczeństwa uległy w ciągu ostatnich pięciu lat znaczącym zmianom, wiele firm próbowało je zwalczać przez stosowanie szeregu produktów działających punktowo. Odkryliśmy, że takie wybiórcze i retroaktywne podejście już się nie sprawdza. Uważamy, że klienci muszą zarządzać ryzykiem w ramach całego przedsiębiorstwa, korzystając z podejścia proaktywnego - i w ten sposób usuwają przyszłe, a nie tylko obecne zagrożenia.
P. Jakie trendy przewidujesz dla tych klientów na następne pięć lat?
O. Aby stać się prawdziwie globalnymi, przedsiębiorstwa będą musiały się zmienić. Realia globalizacji wymagają, aby firmy stały się częścią globalnego łańcucha dostaw, uczestniczyły w ogólnoświatowym rynku pracy i zarządzały utalentowanymi profesjonalistami na całej kuli ziemskiej. Przedsiębiorstwa potrzebują odpowiednich narzędzi, procesów zarządzania oraz nadzoru, które pozwolą im spenetrować nowe rynki, wspierać swoich klientów, zwiększyć możliwości współpracy i rozszerzyć zakres działania. Zachodzi coraz ściślejsza integracja zasobów głosowych, filmowych, informacyjnych, mobilnych i aplikacyjnych, pozwalająca naszym klientom na kontrolowanie kosztów, zwiększenie produktywności i możliwości współpracy oraz udostępnienie nowych modeli biznesowych.
P. Jaka jest największa przeszkoda hamująca przyszły rozwój przedsiębiorstw?
O. Kiedy rozmawiam z klientami - dyrektorami generalnymi dyrektorami ds. informatycznych - opowiadają mi, że martwią się niedoborem energii. Wciąż słyszę, że klientom dosłownie zaczyna brakować źródeł zasilania. Ten kryzys energetyczny w centrach przetwarzania danych to największa przeszkoda, jaką napotykają firmy.Dodajmy do tego stale rosnące zapotrzebowanie na moc obliczeniową i pamięć masową. To świetny pole do działania dla IBM. Na początku tego roku IBM ogłosił projekt Big Green - inicjatywę, której celem jest pomoc klientom w tworzeniu energooszczędnych centrów przetwarzania danych i optymalizacji ich środowisk informatycznych. Nasze podejście umożliwi im poprawienie warunków finansowych i przyczynienie się do ochrony środowiska. Ustaliliśmy pięcioetapowe podejście, które zapewni naszym klientom niezbędną wiedzę, tak by mogli lepiej poznać swoje potrzeby energetyczne i ich wpływ na działalność przedsiębiorstwa, a następnie podejmować odpowiednie działania celem optymalizacji swojej działalności.
